Odkrycie tego lata – syrop z kwiatów lipy.

Tegoroczne odkrycie+ lata – SYROP Z KWIATÓW LIPY.

Właśnie teraz kwitnie moja lipa na podwórku, jest ona dosyć duża, więc można zrywać kwiaty do woli. Myślałam nad tym, co z niej zrobić, bo jakieś 2 lata temu zrywałyśmy z mamą i suszyłyśmy, z czego potem robiłyśmy herbatę na przeziębienia. Od paru miesięcy szukałam czarnego bzu, bo słyszałam o syropie z jego kwiatów, niestety u mnie drzewo czarnego bzu wycięte. Poszukałam trochę przepisów w internecie na syropy i znalazłam właśnie na syrop z kwiatów lipy i na syrop lawendowy.

Pewnego ciepłego popołudnia, poucinałyśmy z mamą trochę gałęzi lipy i pozrywałyśmy kwiaty wraz z listkami do wysuszenia, ja później pozrywałam same kwiaty.

Do syropu potrzeba:

1 litr wody

1 kg cukru

sok z 1 cytryny

100 g kwiatów lipy (u mnie do tego garść kwiatów z listkami), pamiętamy trzeba kwiaty najpierw wytrząchać z robaków, a jest ich dużo…

Jak zrobić?

Zagotować wodę z cukrem i sokiem z cytryny. Następnie zalać kwiaty syropem (wszystkie musza być pokryte), odstawić na 2 dni,  delikatnie raz dziennie mieszając. Po 2 dniach, odcedzamy syrop przez sitko, kwiaty które zostały możemy ręką „wycisnąć’, wtedy będziemy mieć jeszcze więcej syropu. Taki syrop najlepiej pasteryzować, w moim przypadku  pasteryzowałam do małych słoiczków, wyszło mi 8 małych. Jak je pasteryzowałam? Ja zagotowałam ponownie syrop, następnie już do wyparzonych wcześniej słoiczków nalałam, zakręciłam i postawiłam do góry nogami. Czekamy aż syrop w słoikach ostygnie, następnie sprawdzamy czy słoiki „chwyciły”, czyli czy wieczka są wklęsłe, czasami trzeba je nacisnąć, jeżeli znowu odskakują (stają się wypukłe), to znaczy, że słoik „nie chwycił” i trzeba syrop wykorzystać od razu, myślę, że parę miesięcy wytrzyma. Jest też opcja druga co do pasteryzowania, możecie przeczytać o niej tutaj -> klik.

Jutro znowu będę zbierać kwiaty lipy, zrobię jeszcze więcej syropu bo bardzo dobrze się przyjął w domu i wśród znajomych.

Polecam, jest naprawdę dobry !!!

 

A tutaj jeszcze nasz sposób na suszenie kwiatów lipy (uwaga na wiatr ! :D),ale od razu po zbiorze, przede wszystkim żeby pozbyć się małych robaczków, dobra uwaga jednego komentującego – zioła na słońcu tracą wartość, więc uważamy i nie zostawiamy cały czas.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przetwory i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Odkrycie tego lata – syrop z kwiatów lipy.

  1. ~tss pisze:

    Czy cukru musi być tak dużo ? – http://www.stachurska.eu/?p=9074 . Do powideł śliwkowych w ogóle cukru nie dodaję, w tym roku do dżemu z truskawek na dwa kg owoców (odparowanych w piekarniku do 1 kg ) dodałam tylko 2 dkg i okazało się że starczy. Do czereśniowego też cukru nie dodawałam. Skoro dobrze przechowują się przetwory warzywne bez cukru, to owocowe itp mają się nie udać?

    • Iwona pisze:

      dżemy i tego typu przetwory są z owoców, a to jest syrop, który potrzebuje dużej ilości cukru, żeby można było go nazwać syropem. Myślę, że możesz spróbować dodać 800g cukru. Możesz też zamienić biały cukier z cukrem trzcinowym, czytałam na jakimś blogu, więc warto spróbować.
      Napisz jak się udał.
      Ale pamiętaj – syrop = duża ilość cukru…

  2. ~Doris pisze:

    Dopiero o tym wiecie, u mnie w domu od pokoleń się to stosuje, na przeziębienie. Dopiero jak choroba nie da się wyleczyć przez ponad tydzień idziemy do lekarza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>